Wewnętrzna równowaga

Samoakceptacja - jak ją osiągnąć?

Anna Kloz
5 grudnia 2021
2

Ninawidzę siebie. Jestem beznadziejny! Totalnie bezwartościowy. Jak mogłem popełnić tak podstawowy błąd?! Nie nadaję się do tego. Jestem do niczego. Taki wewnętrzny głos towarzyszy osobom, które nie akceptują siebie. Chcesz usłyszeć w tym głosie wreszcie coś dobrego, życzliwego? Da się to zrobić. Wystarczy świadomie wesprzeć swoje pokłady samoakceptacji.

Co to znaczy akceptować siebie?

Nie myl samoakceptacji z samooceną. Brzmią bardzo podobnie, ale samoocena jest pojęciem szerszym. To ogólny stosunek do siebie samego, opinia na swój temat. Samoakceptacja jest natomiast jednym z jej elementów.

Samoakceptacja wyraża się akceptowaniem siebie samego takim, jakim się jest. Ze wszystkimi atutami i niedoskonałościami.

Przykładowo, jeśli popełnisz błąd, skrzywdzisz kogoś masz 3 wyjścia.

  1. W ogóle nie przyznawać się do błędu, przejść nad tym do porządku dziennego - słowem olać temat.
  2. W nieskończoność zadręczać się wyrzutami sumienia, poczuciem winy, zacząć myśleć o sobie jako o złym człowieku.
  3. Przyznać, że postąpiłeś źle i spróbować zadośćuczynić osobie, którą zraniłeś lub naprawić błąd.

Samoakceptacja wyraża się w trzecim punkcie. Przyznajesz, że postąpiłeś niewłaściwie, ale zamiast w nieskończoność karać się za to - działasz. Akceptujesz, że zdarza Ci się popełniać błędy i wyciągasz z nich naukę. Jeden zły czyn nie sprawia, że nagle stajesz się potwornym człowiekiem lub kretynem. Jeżeli nie możesz wynagrodzić krzywdy osobie, której ją wyrządziłeś, możesz wyrównać rachunki ze światem i zrobić coś dobrego dla kogoś innego. Karma wraca do równowagi, a Ty idziesz dalej.

Samoakceptacja nie spowoduje, że przestaniesz się rozwijać. Wręcz przeciwnie. Dopuścisz do świadomości swoje wady i jeśli zechcesz, zaczniesz nad nimi pracować. Nie będziesz musiał ich dłużej z lękiem ukrywać przed światem. Samoakceptacja jest uwalniająca.

Dlaczego samoakceptacja jest tak ważna?

Jesteś jedynym człowiekiem na Ziemi, od którego nigdy nie uciekniesz. Chyba nie ma lepszego powodu, żeby zacząć patrzeć na siebie łagodniejszym okiem. Możesz się ze sobą dalej bić, przepychać, obrażać i krytykować lub zrobić coś zupełnie odwrotnego.

Bycie autentycznym w myśleniu, odczuwaniu i działaniu wymaga właśnie akceptowania siebie. Jak tu rozmawiać bez skrępowania, dzielić się swoimi opiniami, nie zawsze zgodnymi ze zdaniem innych i wyrażać siebie w pełni, kiedy chcielibyśmy być tak naprawdę kimś zupełnie innym? Bez samoakceptacji ciągle czujemy się niewystarczający.

Kolejne kursy, przeczytane książki i inne działania podyktowane presją rozwoju nic tu nie dadzą. Mało tego, żaden inny człowiek nam tego nie da. Zawsze znajdziemy jakiś pretekst, żeby jego postawę obalić w swojej głowie. "On mnie kocha, ale dlatego, że nie wie o mnie wszystkiego", "Gdyby wiedział o wszystkich moich wadach i słabościach, wcale nie uważałby mnie za taką wyjątkową"...

Nie ma ludzi idealnych. Po prostu. Dopóki nie zaakceptujemy, że nie jesteśmy i nigdy nie będziemy perfekcyjni, tak naprawdę nie osiągniemy spokoju. Ciągle będziemy czuli napięcie, frustrację. Mało tego, nie będziemy w stanie też zaakceptować w pełni drugiego człowieka. Zaczną nas niemiłosiernie irytować szczególnie te jego cechy, których nie tolerujemy u samych siebie.

Kiedy brak samoakceptacji staje się problemem?

Każdy z nas miewa momenty, w których myśli o sobie nienajlepiej. To normalne, ludzkie. Zdarza nam się mieć wyrzuty sumienia, być na siebie za coś zwyczajnie złym. Kiedy postępujemy wbrew swoim wartościom, to adekwatna reakcja. Ale, ale... Samoakceptacja jest czymś głębszym. Sięga w nas dużo dalej i nie jest zwykłą reakcją na pojedynczą sytuację. Więc dopóki myślisz o sobie w kategoriach: "Ok, mam wady, ale tak generalnie jestem wporządku" - wszystko jest ok.

Problem pojawia się, kiedy wciąż masz do siebie o coś pretencje. Nie traktujesz samego siebie z szacunkiem. O sympatii czy miłości do siebie już nie wspominając. Wtedy myślisz: "Jestem bezwartościowy! Nie zasługuję na szczęście, sukces. Powiniem już osiągnąć/zrobić to, to, to...". I cała radość życia ulatuje z Ciebie jak powietrze z przedziurawionego balonika.

Samoakceptacja - skutki jej braku

  • ukrywanie swoich wad, błędów, lęk przed tym, że zostaną odkryte przez innych
  • niewykorzystywanie swojego rzeczywistego potencjału
  • mniejsza autentyczność w relacjach, lęk przed pokazaniem siebie dokłądnie takim, jakim się jest
  • unikanie sytuacji, które mogłyby ujawnić niekompetencję
  • powracające "przeżuwanie" błędów z przeszłości
  • trudności w godzeniu się z tym, na co nie ma się żadnego wpływu
  • blokada dla samowspółczucia
  • brak spokoju, satysfakcji
  • problemy zdrowia psychicznego

Jak podreperować własną samoakceptację?

Pierwszy krok to w ogóle dać sobie do tego prawo. Dla mnie to było szalenie trudne. Niby chciałam myśleć o sobie dobrze, ale nie wierzyłam, że to może być prawda. Miałam wrażenie, że sama siebie oszukuję myśląc o sobie dobrze. Ten brak akceptacji dla siebie takiej, jaką jestem wrósł we mnie, ale małymi krokami, konsekwentnie podcinam korzenie temu krytycyzmowi i... Czuję się szczęśliwsza.

Jak wyplenić tego samokrytyka z głowy? Mam kilka propozycji.

Zerwij z perfekcjonizmem

Samoakceptacja ma wielu wrogów, ale perfekcjonizm to jeden z tych najmocniejszych! Być może teraz poczułeś sprzeciw. W końcu rozwój jest ważny. Żeby do czegoś dojść w życiu, trzeba mieć aspiracje. Tylko, że perfekcjonizm to nie to samo co wysokie ambicje. Nie nie, to stan idealny, który nigdy nie zostanie przez nikogo osiągnięty.

Perfekcjonista nigdy nie jest zadowolony z siebie, bo zawsze może być lepiej. Owszem, często osiaga w życiu bardzo wiele, tylko, że nie potrafi się tym cieszyć. Fajnie jest mieć przed oczami cel, ale równie ważne jest czerpanie szczęścia z mniejszych osiagnięć na drodze do tego graala.

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule 👉 Jak uwolnić się od perfekcjonizmu

Zaopiekuj się wewnętrznym dzieckiem

Samoakceptacja wewnetrznego dziecka

Słyszałeś kiedyś o analizie transakcyjnej? W skrócie zakłada ona, że w każdym z nas istnieją 3 stany, miedzy którymi przełączamy się w różnych sytuacjach. Te stany to: Rodzic, Dorosły i Dziecko. Każdy z nich ma swoje własne schematy działania, komunikowania się z innymi, przekonania i emocje. Dzisiaj skupię się na Dziecku.

W przeszłości to Twoi opiekunowie dbali o Ciebie lub nie. Na tej bazie wykształciło się Twoje wewnętrzne Dziecko. Kiedy nie akceptujesz siebie, uruchamiasz w sobie od razu Rodzica Krytycznego: "Ty nic nigdy nie potrafisz zrobić dobrze", "Ile razy można Ci tłumaczyć, że...", "Tak nie można!".

Tylko, że nie masz już 5 lat i możesz sam zaopiekować się swoim wewnętrznym Dzieckiem. Świadomie zmienić to, jak do siebie mówisz i tym samym wywołać z cienia Rodzica Troskliwego. W sytuacjach trudnych, kiedy już słyszysz jak zbliża się to całe tsunami oskarżeń, a wraz z nimi Rodzic Krytyczny, zatrzymaj go. Wyobraź sobie siebie z dzieciństwa. Weź do ręki swoje zdjęcie sprzed kilkudziesięciu lat i powiedz do siebie w myślach to, co usłyszałbyś od Troskliwego Rodzica: "Wiem, że się boisz, ale spokojnie, zadbam o Ciebie". I zaraz potem wywołaj do tablicy rozsądnego Dorosłego - przeanalizuj fakty i skup się na rozwiązaniu konkretnego problemu. Jesteś w stanie w ten sposób świadomie przełączać się pomiędzy 3 stanami: Rodzicem, Dorosłym i Dzieckiem. Na początku może Ci się to wydawać dziwne, ale z czasem zobaczysz, jak Twoja samoakceptacja rośnie.

Planuję napisać oddzielny artykuł o analizie transakcyjnej i tym, jak ją wykorzystać w życiu codziennym. Jeśli zainteresował Cię ten temat, daj mi znak w komentarzu.

Przestań generalizować

Zamień "Udało mi się" na "Zrobiłem to".
"Jestem do niczego" na "Tym razem nie wyszło, ale już wiem co poprawić przy kolejnym podejściu".

To plaga wśród osób z zaniżoną samooceną. Jedno potknięcie uruchamia w ich głowach lawinę oskarżeń pod swoim adresem. Potwierdza ich przekonanie o tym, że są do niczego.

Takie osoby przypisują swoim wewnętrznym, stałym cechom osobowości odpowiedzialność za poniesione porażki. Za to sukcesy to już w ich głowach zupełnie inna bajka. Uważają, że po prostu im się udało, mieli szczęście i to zewnętrzne okoliczności sprawiły, że tak wiele osiągnęli, a nie ich umiejetności. Słowem - poszczęściło im się.

Zwracaj uwagę na to, jak do siebie mówisz

Zamiast: "Wstyd mi, że zrobiłem taką głupotę", powiedz: "Kurde, chyba potrzebuję odpoczynku, skoro popełniam takie podstawowe błędy".

Czujesz różnicę, prawda? Życzliwość ma moc, nie tylko wtedy, kiedy obdarzamy nią innych, ale też samego siebie. W pierwszym wypadku oprócz większej presji, wstydu i złości na samego siebie, niewiele się zmieni. Za to drugie podejście pozwoli Ci zwolnić na chwilę, nabrać sił i uniknąć takich błędów w przyszłości.

Duży samokrytycyzm pożera Twoją energię na oskarżenia, przez co nie masz już sił na zmiany. Jesteś wyczerpany poczuciem beznadziei. W takim stanie jeszcze łatwiej o pomyłkę, błąd. Koło się zamyka, a spirala nieszczęścia rusza jak nakręcony samochodzik. Samoakceptacja zatrzymuje go. Oszczędza mnóstwo energii, którą można wykorzystać na działanie.

Na koniec mam Ci do powiedzenia jeszcze jedną ważną rzecz. Zasługujesz na swoją sympatię bardziej niż ktokolwiek inny. Chcesz być szczęśliwy? Samoakceptacja Ci w tym pomoże!

Źródła:
1. Choden P.G. (2019) Uważne współczucie. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne: Sopot. 314-317
2. Zimbardo P.G, Gerrig R.J. (2012) Psychologia i życie. Wydawnictwo Naukowe PWN: Warszawa. 598-604.
3. Akceptacja samego siebie - wpływ na rozwój osobowy jednostki (2021). Neurologia praktyczna >> 

Kategorie

Komentarze

wyraź swoją opinię
5 2 głosów
Oceń wpis
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Popularne
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ka sia

Ciekawy tekst, zdecydowanie na czasie. Chciałabym przeczytać wiecej o analizie transakcyjnej.

Makrama - Sklep Internetowy Plecianki to miejsce, w którym znajdziesz autorskie produkty wykonane ręcznie techniką makramy. Naturalne torebki i dodatki do wnętrz ze sznurka.
Informacje
Zakupy
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram